Każdy ogród zaczyna się w miejscu, którego nie widać. Pod powierzchnią gleby działa skomplikowany system zależności biologicznych i chemicznych, przypominający bardziej ekosystem lasu niż prostą warstwę ziemi. Rośliny nie pobierają składników pokarmowych bezpośrednio z minerałów — robią to za pośrednictwem mikroorganizmów. Dlatego zdrowa gleba nie polega na bogactwie jednego składnika, lecz na równowadze procesów.
Mikroorganizmy jako fundament życia gleby
W jednym gramie gleby żyją miliony bakterii i tysiące gatunków grzybów. To one prowadzą proces mineralizacji i udostępniają pierwiastki roślinom. Korzeń nie potrafi sam rozłożyć materii organicznej — robią to mikroby, które następnie oddają składniki w formie przyswajalnej.
Najważniejsza jest tu symbioza mikoryzowa. Strzępki grzybni zwiększają powierzchnię chłonną korzeni nawet kilkudziesięciokrotnie. W zamian roślina przekazuje im cukry powstałe w fotosyntezie. To biologiczna umowa o współpracy, której nie zastąpi żaden preparat.
Gdy gleba jest zbyt jałowa lub sterylna, system się załamuje. Roślina wtedy pobiera składniki nieregularnie i reaguje wahaniami wzrostu.
Obieg materii w uprawach
Każdy zbiór oznacza wyniesienie z gleby określonej ilości pierwiastków. Jeśli nie wracają one do systemu, pojawia się spadek żyzności. W naturze problem nie istnieje — opadłe liście wracają do obiegu. W ogrodzie człowiek musi go odtworzyć.
Najważniejsze jest zrozumienie, że gleba nie zużywa się przez uprawę — zużywa się przez brak powrotu materii. Regularne dostarczanie materii organicznej stabilizuje mikroflorę i eliminuje nagłe niedobory.
Znaczenie wilgotności i napowietrzenia
Organizmy glebowe oddychają. W zbyt zbitej glebie brakuje tlenu, a wtedy dominują bakterie beztlenowe powodujące procesy gnilne. Pojawia się zapach siarkowodoru, a korzenie zamierają mimo obecności składników.
Struktura gruzełkowata działa jak gąbka — zatrzymuje wodę i jednocześnie przepuszcza powietrze. To nie zawartość składników, lecz struktura decyduje o ich dostępności.
Sezonowość pracy gleby
Gleba nie funkcjonuje jednakowo przez cały rok. Wiosną mikroorganizmy gwałtownie się namnażają, latem system osiąga maksimum aktywności, a jesienią następuje odbudowa zasobów. Zimą procesy nie ustają — jedynie zwalniają.
Największym błędem jest ingerencja w złym momencie. Intensywne przekopywanie latem niszczy sieć biologiczną, którą gleba odbudowuje tygodniami.
Uprawa jako współpraca z naturą
Rolnictwo przyszłości nie polega na zwiększaniu dawek środków, lecz na utrzymaniu stabilnego ekosystemu glebowego. Wtedy rośliny rozwijają się równomiernie, są mniej podatne na choroby i wymagają mniejszej ingerencji człowieka.